Dzień dobry, ostatnio utonęłam w tematach kosmetycznych więc dziś mała odskocznia czyli powrót do postów zdjęciowych :)
Zdjęcia pochodzą z czerwca 2013 roku a ich autorem jest Marcin Mielnik, o którym pisałam w poprzednich postach.
Zachód słońca na jeziorze? Gdy fotograf przedstawił mi pomysł nie spodziewałam się takich efektów i do dziś jestem nimi oczarowana. Bardzo lubię to światło, kolory i tą delikatność. Było to (na szczęście) bardzo ciepłe i pogodne popołudnie więc pogoda idealna, by się trochę pomoczyć. Żeby uzyskać efekt "stania na tafli wody" Marcin umieścił w wodzie mały stolik, na którym mogłam stanąć a sam, odziany w wodery stał po kolana w wodzie. Muszę powiedzieć, że kreatywność fotografów zaskakiwała mnie za każdym razem. Okres letni nad jeziorem niestety obfitował we wszelkiego rodzaju insekty i po sesji oboje byliśmy bardzo pogryzieni.
Do zrobienia tych zdjęć Marcin wykorzystywał lampy błyskowe, którymi doświetlał kadr. Taka metoda nazywa się strobbingiem. Polega ona na wykorzystaniu sprzężonych z aparatem lamp błyskowych rozstawionych w dowolnym miejscu, by doświetlić kadr w określony sposób. Strobbing najczęściej wykorzystuje się przy sesjach portretowych ale jak widać nie tylko ;) Piękne światło więc pomyślicie "ale po co te lampy?". Niestety światło zastane przy niektórych zdjęciach byłoby niewystarczające, by oświetlić twarz i sylwetkę modelki. Na temat samej techniki oświetlania i lamp nie będę Wam robić wykładów, ponieważ zupełnie się na tym nie znam ale efekt, jaki Marcin uzyskał za pomocą strobbingu bardzo mi się podoba ;)
Bycie modelką to nie jest proste zajęcie. Żeby być modelką trzeba mieć świadomość swojego ciała. Nie mówię tu o świadomości jego wyglądu tylko o świadomym jego kontrolowaniu. To nie jest tak, że staniesz przed obiektywem i już bo "jestem piękna i wspaniała" o nie. O ile na początku fotograf jest w stanie pokierować i naprowadzić na pewne pozy i ustawienia, które wyglądają dobrze tak w późniejszych etapach modelka sama musi wiedzieć w jakim ustawieniu jej ciało wygląda korzystnie. Oczywiście nie w każdej sesji fotograf będzie chciał złapać na zdjęciu to, co w nas piękne. Czasem będą to wystające obojczyki czy odznaczające się żebra lub inne rzeczy na których punkcie macie kompleksy. Dlatego świadomość ciała jest tak ważna, by umieć dostosować się do założeń całej sesji, i jej charakteru.
Poniżej kilka zdjęć z sesji. Zobaczcie te kolory, to niebo <3
![]() |
| To zdecydowanie moje ulubione zdjęcie z tej sesji |
Może macie jakieś pytania w tym temacie, na które mogłabym Wam odpowiedzieć? Może jesteście czegoś ciekawi i chcielibyście żebym poruszyła tę kwestię? Napiszcie w komentarzu :)
i małe ogłoszenie na koniec!
Będę na V edycji konferencji Meet Beauty :)
kogo z was będę mogła poznać? :)







