Hej!
Mam nadzieję, że Święta Wielkanocne minęły Wam spokojnie i udało się Wam choć trochę odpocząć ;) My w tym roku odwiedziliśmy razem i moją rodzinę i bliskich mojego P. Święta objazdowe, ale w związku z tym, że starszyzna jest już zaszczepiona można było wszystkich odwiedzić bez obaw :)
Dziś przygotowałam dla Was kolejny post kosmetyczny, który powstał przy współpracy ze znanym Wam już na pewno sklepem TOPESTETIC. W dzisiejszej recenzji opowiem Wam o marce SENELLE oraz dwóch produktach z ich oferty. Ciekawi? No to zapraszam dalej ;)
SENELLE :klik:
Naturalne surowce i dbałość o piękno kobiet to coś, co bardzo dobrze opisuje tę polską markę. Jej twórcom zależy na tym, by każda kobieta odnalazła w kosmetykach Senelle cząstkę siebie. Ta polska marka stawia na naturalne składniki i innowacje w sposobie ich pozyskiwania. Senelle produkuje kosmetyki odpowiednie dla wegan i wegetarian i nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach. Ponadto marka została wybrana Kobiecą Marką roku 2018.
DEIKATNY ŻEL SAPONINOWY :klik:
Żel do mycia twarzy na bazie hydrolatu z róży damasceńskiej sprawdzi się w codziennej pielęgnacji skóry twarzy bez względu na jej typ czy wrażliwość. Oprócz tego, że oczyszcza skórę, to także tonizuje ją i nawilża jednocześnie regulując wydzielanie sebum. Żel saponinowy został zapakowany w prostą butelkę z klasyczną pompką, która dozuje odpowiednią porcję kosmetyku. W składzie, oprócz wspomnianego już destylatu z róży damasceńskiej, znajdziemy wyciąg z owoców brzoskwini, szyszek chmielu oraz kory mydłoki. Alantoina i pantenol działają kojąco, regenerująco i przeciwzapalnie a kwas cytrynowy rozjaśnia i wygładza skórę.
Zacznę może od tego, że opakowanie niczym szczególnym się nie wyróżnia i znając mnie, nie sięgnęłabym po ten żel w sklepie, gdyż często kupuję "oczami" :P No i błąd, bo żel zaskakuje działaniem od pierwszego użycia. Żel pachnie nietypowo, choć w dziwny sposób znajomo, konsystencję ma klasyczną. Mimo, że żel nie pieni się zbyt mocno, dobrze rozprowadza się na skórze i łatwo spłukuje.
Co do działania to naprawdę jestem pozytywnie zaskoczona. Świetnie oczyszcza skórę i domywa resztki makijażu, nie szczypie w oczy i nie podrażnia skóry. Twarz po umyciu jest wygładzona, nie jest ściągnięta ani wysuszona. Żel jest bardzo wydajny i już jedna pompka wystarczy na umycie całej twarzy. Wydajność żelu to duży atut, od kiedy mój P dał się przekonać do mycia twarzy żelem do tego przeznaczonym :P Co ciekawe, saponinowy żel do mycia twarzy pomaga goić wszelkie wypryski czy drobne rany lub zadrapania. W dwóch słowach - świetny kosmetyk. Na pewno kiedyś do niego wrócę.
REWITALIZUJĄCE SERUM OLEJOWE :klik:
Klasyczna, szklana buteleczka wyposażona w pipetę kryje w sobie serum, którego zadaniem jest między innymi wygładzanie, redukcja zmarszczek, rozjaśnienie i poprawa kolorytu skóry. Olejowe serum do twarzy jest odpowiednie dla każdego typu cery a szczególnie dobrze sprawdzi się w przypadku cery szarej, pozbawionej blasku i zmęczonej. Może być stosowane zarówno na dzień, jak i na noc, solo lub pod krem. Skład serum bogaty jest w różnego rodzaju oleje : ten z nasion słonecznika jest emolientem, który działa nawilżająco i ochronnie, olej ze słodkich migdałów wykazuje działanie wtórnie nawilżające zapobiegając utracie wody, olej z nasion pomidorów odbudowuje warstwę hydrolipidową skórę i pełni rolę naturalnego filtra słonecznego. Olej z lnu zmiękcza i regeneruje skórę, działa łagodząco i przeciwzmarszczkowo, olej jojoba wzmacnia i odżywia skórę a wyciąg z kory i nasion kakaowca poprawia jej napięcie. Zastosowana w tym serum stabilna witamina C Tetra E ma silne działanie przeciwstarzeniowe, rozjaśnia przebarwienia i blizny i ujędrnia skórę przez syntezę kolagenu. Oprócz tego wszystkiego mamy tu jeszcze tocopherol, wyciąg z korzenia dębu, olej kokosowy a także wyciąg z lawendy.
Serum ma bardzo delikatny, przyjemy zapach, który kojarzy mi się ze słonecznym latem. Mocno olejowa formuła na pewno nie każdemu przypadnie do gustu, choć według mnie jest to kwestia przyzwyczajenia ;) Wystarczą trzy małe kropelki zaaplikowane bezpośrednio na skórę, by otulić twarz i szyję warstwą kosmetyku. Oczywiście serum zawsze aplikuję na skórę zwilżoną hydrolatem, gdyż pozwala to równomiernie rozprowadzić kosmetyk na całej powierzchni. Początkowo stosowałam serum i rano i wieczorem, obecnie nakładam je jedynie na noc. Wszystko dlatego, że po kilku dniach serum zaczęło mnie zapychać. Niestety niektóre oleje występujące w składzie mogą działać komedogennie. Konkretnie to olej ze słodkich migdałów i olej z nasion słonecznika. Po ograniczeniu do stosowania serum wyłącznie na noc skóra zdecydowanie się uspokoiła a wypryski zniknęły. Poza tym serum działa naprawdę świetnie. Skóra jest napięta i gładka. Twarz wygląda promiennie a drobne zmarszczki są wypełnione. Mam nadzieję, że z biegiem czasu efekty będą coraz bardziej widoczne. Tego mi było trzeba na wiosnę :)
Jestem bardzo ciekawa, czy znaliście wcześniej kosmetyki marki SENELLE, bo sklep TOPESTETIC na pewno doskonale znacie ;)
Poprzedni post z tej serii: KOSMETYCZNE RECENZJE PART 19 - JOWAE OD TOPESTETIC








